Przejdź do treści
Technolodzy

Harmonogram produkcji Excel czy program, kiedy zmienić narzędzie

Harmonogram produkcji w Excelu działa dobrze, dopóki zakład ma kilka maszyn, kilkanaście zleceń i jedną osobę, która rozumie arkusz. Problemy zaczynają się, gdy zleceń przybywa, plan zmienia się kilka razy dziennie, a z arkusza korzysta więcej osób. Poniżej uczciwie porównujemy oba podejścia i wskazujemy sygnały, że czas na program.

Co Excel robi dobrze

Excel jest narzędziem, które znasz i które masz już zainstalowane. Zaczynasz w jeden dzień, bez wdrożenia, bez szkolenia i bez kolejnej opłaty abonamentowej. Możesz ułożyć dokładnie taką tabelę, jakiej potrzebujesz, dodać własne kolumny, kolory i formuły i zmieniać je w każdej chwili.

Dla zakładu, który ma jedną lub dwie maszyny i powtarzalną ofertę, arkusz bywa w pełni wystarczający. Jest elastyczny, przejrzysty dla osoby, która go zbudowała, i pozwala szybko sprawdzić scenariusz, na przykład co się stanie, gdy zlecenie przesunie się o dwa dni. Warto to powiedzieć wprost: wiele zakładów zbudowało na arkuszu dobrze funkcjonujące planowanie i nie ma powodu zmieniać czegoś, co działa.

Gdzie zaczynają się ograniczenia arkusza

Excel nie wie, co oznaczają jego komórki. Dla arkusza data, nazwa maszyny i czas trwania to zwykłe wartości, więc nie pilnuje zależności między nimi. Przesunięcie jednej operacji nie przesuwa następnych, nie ostrzega o kolizji na maszynie i nie uwzględnia kalendarza zmian ani świąt, chyba że sam zbudujesz takie formuły i będziesz je utrzymywać.

Drugi problem to praca wielu osób. Plik edytowany równocześnie przez planistę, kierownika produkcji i biuro obsługi klienta prowadzi do konfliktów wersji, kopii z dopiskiem "nowy" i decyzji podejmowanych na nieaktualnych danych. Trzeci to brak powiązania z resztą: norma czasu leży w innym pliku, stan magazynu w jeszcze innym, a zgłoszenia z hali w notatkach na kartkach.

Excel a program do planowania, porównanie w tabeli

Tabela zestawia sytuacje, w których różnica między narzędziami jest najbardziej odczuwalna.

ObszarArkusz ExcelProgram do planowania produkcji
Koszt startubrak dodatkowej opłaty, szybki startabonament, krótkie wdrożenie
Elastyczność układupełna, zmieniasz co chceszustalona struktura, mniej swobody
Zależności między operacjamiręczne formuły, łatwo o błądprzesunięcie jednej operacji przelicza następne
Kolizje na maszyniewidoczne tylko oczamiwykrywane i oznaczane
Kalendarz zmian i dni wolneręcznie wpisywaneuwzględniane w obliczeniach
Praca wielu osóbkonflikty wersji plikujedna aktualna wersja dla wszystkich
Dane z haliprzepisywane ręcznierejestracja operacji na bieżąco
Powiązanie z normami i materiałamiosobne plikiwspólne dane zlecenia
Historia zmianzwykle brakzapis zmian i porównanie plan kontra wykonanie

Żadna z tych różnic nie jest ważna dla zakładu z dwiema maszynami i dziesięcioma zleceniami. Wszystkie stają się ważne, gdy zleceń jest kilkadziesiąt, a zmian planu kilka dziennie.

Sygnały, że arkusz przestaje wystarczać

Nie ma jednej liczby maszyn, od której trzeba zmienić narzędzie. Są za to objawy, które powtarzają się w zakładach, gdy arkusz zaczyna kosztować więcej, niż oszczędza.

  • Planowanie zajmuje jednej osobie kilka godzin dziennie, a po jej urlopie nikt nie umie go prowadzić.
  • Terminy podawane klientom są ustalane na wyczucie, bo sprawdzenie obciążenia maszyn wymaga przeglądu całego pliku.
  • Zdarzają się dwa zlecenia na tej samej maszynie w tym samym czasie i wychodzi to dopiero na hali.
  • Wiele wersji pliku krąży po poczcie lub na komunikatorze.
  • Nie wiesz, ile faktycznie trwały operacje, więc normy w arkuszu nigdy się nie poprawiają.
  • Pilne zlecenie wymaga ręcznego przestawienia dziesiątek wierszy.
  • Chcesz widzieć na jednym ekranie plan, zapotrzebowanie materiałowe i koszt, a dane są rozrzucone.

Jeśli rozpoznajesz u siebie trzy lub więcej punktów, koszt utrzymania arkusza jest już wyższy niż koszt programu, choć trudno go zobaczyć, bo składa się z godzin planisty, opóźnień i pomyłek.

Jak prowadzić harmonogram w Excelu, żeby dłużej wystarczał

Jeżeli zostajesz przy arkuszu, kilka zasad wydłuża jego sensowne życie. Trzymaj dane w jednej tabeli, w której jeden wiersz to jedna operacja, a nie w układzie wizualnym z połączonymi komórkami. Kolumny powinny mieć stałe znaczenie: numer zlecenia, operacja, maszyna, początek, koniec, czas z normy, status.

Wydziel osobne arkusze na kalendarz zmian, listę maszyn i normy, a plan buduj z odwołań do nich. Dodaj kolumnę kontrolną, która oznacza nakładanie się operacji na tej samej maszynie, na przykład formułą porównującą zakresy czasu. Ustal jedną osobę odpowiedzialną za edycję i jeden sposób udostępniania pliku. Dzięki temu przejście na program, gdy nadejdzie, będzie prostsze, bo dane już mają uporządkowaną strukturę.

Kiedy i jak przejść na program do harmonogramu

Dobry moment to chwila, w której zlecenia i zmiany planu zaczynają przerastać możliwości jednej osoby, a nie moment kryzysu. Przejście warto zacząć od danych, które i tak masz: listy maszyn, kalendarza zmian, norm czasu i otwartych zleceń. Z uporządkowanego arkusza dane da się przenieść bez przepisywania wszystkiego od zera.

Dobry program do harmonogramu produkcji pokazuje plan na osi czasu, przelicza zależności po każdej zmianie i wskazuje kolizje. Jeśli jest częścią szerszego rozwiązania do planowania produkcji, plan opiera się na normach z kart technologicznych, a zapotrzebowanie materiałowe wynika z zamówień, co opisuje strona o systemie MRP.

W Technolodzy harmonogram Gantta powstaje na podstawie kart technologicznych i zleceń, a operacje wykonane na hali są rejestrowane przez panel z kodem QR, więc plan można porównać z rzeczywistością. Układ planu ustalasz Ty i zmieniasz go wtedy, gdy zmienia się sytuacja w zakładzie. Pełny opis przejścia z arkuszy, razem z wyceną i kartami, jest na stronie o programie do produkcji zamiast Excela.

Podsumowanie

Excel jest dobrym narzędziem na start i może wystarczać przez lata, jeśli zakład jest mały, a plan stabilny. Przestaje wystarczać, gdy rośnie liczba zleceń, zmian planu i osób, które na nim pracują. Wtedy program do harmonogramu zwraca czas planisty, zmniejsza liczbę kolizji i daje terminy, które można obiecać klientowi bez zgadywania.